Politics

Bia³oru¶ nie w³±cza siê do wojny, ale z lotniska w Brze¶ciu startuje coraz wiêcej rosyjskich samolotów


WOJNA W UKRAINIE: CZYTAJ RELACJĘ NA ŻYWO

W ostatnich dniach Rosjanie wycofują siły spod Kijowa, a Ukraińcy odzyskują teren. Udało im się m.in. przejąć kontrolę nad korytarzem prowadzącym od południa do miasta Sumy tuż pod granicą z Rosją, odciętego praktycznie od początku rosyjskiego najazdu. 

Zapowiadany przez Moskwę jako gest „dobrej woli” odwrót na północy (w rzeczywistości chodzi o wycofanie na Białoruś ciężko wykrwawionych jednostek i przegrupowanie ich) nie oznacza, że Rosjanie odpuszczają wojnę. Walki trwają w obwodach ługańskim i donieckim. Broni się też oblężony Mariupol. A Rosja wycofanie jednostek pancernych i piechoty zmechanizowanej kompensuje atakami za pomocą artylerii i lotnictwa.

Ataki z Białorusi bezpieczniejsze dla Rosjan

W tym celu wykorzystują bazy lotnicze na Białorusi, m.in. w Homlu, Baranowiczach, Lidzie czy Bobrujsku. Na liście lotnisk wykorzystywanych przez rosyjską armię pojawił się też port w Brześciu, niecałe 20 km od granicy z Polską, czyli z NATO.

– Rosja zaczęła bardzo intensywnie korzystać z tej bazy. Wcześniej nie była przez nią wykorzystywana – mówi Jurij Ignat, rzecznik dowódcy ukraińskich sił powietrznych. W Brześciu nie działa jednak wojskowa baza lotnicza, tylko cywilne lotnisko, które przed wojną obsługiwało połączenia z Moskwą i Kaliningradem, a także samoloty czarterowe wożące białoruskich turystów do Bułgarii i Egiptu.

Ataki z baz na Białorusi są dla rosyjskich pilotów bezpieczniejsze. Mają stamtąd o wiele bliżej do celów w Ukrainie, niż gdyby mieli stratować z Rosji. To oznacza mniejsze ryzyko wykrycia i zestrzelenia przez ukraińską obronę przeciwlotniczą, która ciągle funkcjonuje (Ukraińcy twierdzą, że zestrzelili ponad 130 rosyjskich samolotów). Atak z terytorium Białorusi daje też Ukraińcom mniej czasu na namierzenie odpalonych przez rosyjskie samoloty rakiet i ich zestrzelenie.

Ukraina: Niech Polska zamknie granicę z Białorusią

Białoruś zezwala Rosji na pełne wykorzystanie swojego terytorium i przestrzeni powietrznej do atakowania Ukrainy. Jednak reżim Aleksandra Łukaszenki – mimo zapowiedzi zachodnich wywiadów – ciągle wzbrania się przed wsparciem rosyjskiej napaści na Ukrainę. Powodem jest zły stan białoruskiej armii, która w konfrontacji z ukraińskimi żołnierzami mogłaby zostać kompletnie rozbita. Niewykluczone, że część białoruskich żołnierzy przeszłaby na stronę obrońców. W Ukrainie już walczy złożony z białoruskich ochotników Batalion im. Kastusia Kalinowskiego.

Ukraińcy chcą ukarania Białorusi za wspieranie Rosji. Od Polski oczekują, że zamknie przejścia graniczne z tym krajem.

– Rozmawiamy z polskim rządem, by zupełnie zamknął granicę z Białorusią, nawet jeśli takiej decyzji nie podejmie Unia Europejska – mówił Andrij Deszczycia, ambasador Ukrainy w Polsce.





Source link

Leave a Reply

Your email address will not be published.