Sports

FIS chce wprowadzi wizania ze spadochronem. “Przyszo skokw narciarskich”



W marcu zeszłego roku doszło do dramatycznego zdarzenia w czasie serii próbnej przez konkursem Pucharu Świata w Planicy. Daniel Andre Tande runął na zeskok po tym, jak stracił panowanie nad nartami, a powietrze porwało mu lewą deskę. – Uderzył głową, upadł z dużej wysokości. To najgorsza rzecz, jaka może się przydarzyć skoczkowi – mówił wówczas Johan Remen Evensen, były skoczek. Nie należy wykluczać, że wkrótce dojdzie do rewolucji technologicznej, dzięki której nie będziemy już oglądać tak makabrycznych upadków.

Zobacz wideo
Kluczowa rozmowa dla przyszłości polskich skoków. PZN potwierdza

Ilkka Tuomikoski ma rewolucyjny pomysł na zwiększenie bezpieczeństwa przy skokach. Nowe wiązania ze spadochronami

Ilkka Tuomikoski, właściciel firmy Bison Bidings zaprezentował swój rewolucyjny projekt podczas sobotniego posiedzenia FIS ds. sprzętu i rozwoju skoków. Fin pokazał nowy projekt wiązań ze spadochronami. – Wydarzenie z udziałem Daniela Andre Tande wezbrało we mnie moc do rozpoczęcia prac. Zaprojektowałem otwierane pudełko, do którego włożyłem spadochron i zamknąłem je na uchwyt. W przypadku, gdy narta skręca w lewo lub prawo, żyłka otwiera pudełko i spadochron wydostaje się na zewnątrz. To zmniejsza znacząco prędkość deski – powiedział.

– Czasem przy gorszym lądowaniu bolec znajdujący się za butem może się otworzyć. W miejscu, w którym znajduje się żyłka dla spadochronu, jest jeszcze jedna nić dla systemu bezpieczeństwa. Za piętą jest metalowa rurka z wcięciem, a na końcu żyłki znajduje się metalowa kapsuła. Ona wydostanie się tylko w momencie, gdy pięta zawodnika skręci w lewo lub prawo. To mogłoby zapobiec wielu wypadkom na skoczni – dodał Fin, który pracuje nad wiązaniami i nartami od 1997 roku.

Projekt wiązań od Ilkki Tuomikoskiego spotkał się ze sporym zainteresowaniem członków komisji FIS, którzy postanowili go zaakceptować i rozpocząć pracę nad jego udoskonaleniem. Portal skijumping.pl twierdzi, że w kuluarach pomysł Fina jest uznawany za przyszłość skokw narciarskich.

Projekt Tuomikoskiego podpadł kiedyś Polakom i Austriakom. Chodziło o wiązania dla Simona Ammanna

Ilkka Tuomikoski zaprojektował nowe wiązania dla Simona Ammanna czy Adama Maysza na początku 2010 roku. Projekt dla Szwajcara, jeszcze udoskonalony przez jego rodaków, wywołał pewne kontrowersje. – Moje wiązania są używane od dwóch lat. Wiem, że Ammann pierwszy raz zastosował je w Kligenthal. Ja nie zrobiłem zupełnie nowych wiązań. Szwajcarzy widocznie zrobili coś w nich na własną rękę, aby Simon miał lepszą kontrolę nad nartami – twierdził wtedy Fin w rozmowie z Sport.pl. Wiązania dla Ammanna kwestionował Alexander Pointner (wtedy trener Austrii) oraz Hannu Lepistoe (dawny trener Maysza).



Source link

Leave a Reply

Your email address will not be published.

close