Sports

Historyczny awans Polaków! Tak wysoko w XXI w. jeszcze nie byliśmy


Aby wyprzedzić w tabeli Niemców i uzyskać awans na upragniony awans do dywizji Championship Polacy musieli wygrać z Litwą różnicą co najmniej trzech przyłożeń. I to się udało, padł wynik 46-10 i awans na bezpośrednie zaplecze Six Nations Cup stał się faktem. Na tym poziomie ostatnio graliśmy w sezonie 1996/97, gdy rozgrywki miały inną strukturę niż dziś – wówczas to była Dywizja 1 FIRA.

W tym meczu czekał Polaków wóz albo przewóz. W przeddzień meczu wyszło na jaw dlaczego polski selekcjoner Chris Hitt nie ujawniał listy powołanych – w składzie Biało-Czerwonych zaroiło się od niespodzianek. W podstawowym składzie znalazła się dwóch debiutantów – Kay Minkewicz i Kacper Palamarczuk, a na pozycji rwacza zaczął zwykle grający w ataku Siokivaha Halaifuana. Szczególnie ten ostatni ruch okazał się strzałem w dziesiątkę – zawodnik urodzony w Tonga spisał się na medal, zdobył dwa przyłożenia i grał bardzo dobrze.

Polacy zaczęli jakby szli do pożaru. Już w czwartej minucie punkty położył Radosław Bysewski, podwyższył Dawid Banaszek, Litwini zrewanżowali się w 13. minucie, gdy na polskie pole punktowe przedarł się Domantas Bauguzis. W 22. minucie jeden z zawodników gości otrzymał żółtą kartkę i drużyna litewska przez 10 minut grała w osłabieniu. Zaraz potem po błędzie obrony, sędzia podyktował karną “siódemkę”.

Do przerwy Polacy jeszcze dwa razy przyłożyli piłkę, szczególnie efektowna była akcja Polaka rodem z RPA, Michała Haznara i do przerwy mieliśmy wynik 26-5, który dawał Biało-Czerwonym awans do Championship. Druga połowa przebiegała już zupełnie pod dyktando Polaków i można się było zastanawiać po co Litwini przyjechali do Gdyni? A tak serio, Polacy zrobili to co do nich należało, wygrali 46-10 i w pełni zasłużyli na awans, na wcześniejszym etapie rozgrywek pokonując przede wszystkim wyżej notowaną drużynę Niemiec. W Championship na Biało-Czerwonych czekają o wiele silniejsze drużyny niż do tej pory, a mianowicie uczestnicy Pucharu Świata: Gruzja i Hiszpania oraz Portugalia, Rumunia, Holandia oraz Belgia, z którą przegraliśmy ostatnio wysoko.

Punkty dla Polski: Siokivaha Halaifuana 10, Dawid Banaszek 6, Radosław Bysewski, Michał Haznar, Michał Krużycki, Krystian Pogorzelski po 5, Daniel Gdula 3 oraz “karna” 7.

Skład Polski: 1. Thomas Fidler (69’ 17. Quentin Cieśliński), 2. Grzegorz Buczek, 3. Radosław Bysewski (50’ 18. Craig Bachurzewski) – 4. Michał Krużycki (64’ 19. Krystian Olejek), 5. Jan Cal, 6. Siokivaha Halaifuana, 7. Kay Minkiewicz, 8. Kacper Palamarczuk- 9. Dawid Plichta – 10. Dawid Banaszek (78’ 1. Thomas Fiedler), 11. Ross Cooke, 12. Daniel Gdula, 13. Michał Haznar, 14. Łukasz Korneć (59’ 23. Grzegorz Szczepański) , 15. Krystian Pogorzelski.

Żółte kartki: Michał Haznar, Quentin Cieśliński (Polska).

Maciej Słomiński





Source link

Leave a Reply

Your email address will not be published.