Politics

Jordanw. Lokalny biznesmen rani noem trzy osoby. Twierdzi, e si broni. Jest wyrok


Zobacz wideo
Policja musiała interweniować, gdy między dwoma kierowcami doszło do sprzeczki. Jeden groził drugiemu bronią hukową

W lutym 2020 r. grupa młodych mężczyzn – w wieku od 20 do 24 lat – spotkało się na parkingu Galerii Jordanowskiej (woj. małopolskie), skąd mieli się wspólnie wybrać na imprezę do oddalonego o ok. 40 km Chyżnego. Na parkingu doszło jednak do bójki z udziałem właściciela obiektu – 48-letniego wówczas Józefa L., który ranił nożem trzy osoby. Prokuratura Rejonowa w Suchej Beskidzkiej (woj. małopolskie) oskarżyła go o usiłowanie dokonania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poszkodowanych. Na początku stycznia Sąd Rejonowy w Krakowie orzekł, że Józef L. jest winny. Właściciel galerii został skazany na cztery lata i trzy miesiące więzienia bez zawieszenia. Ma też zapłacić 10 tys. zł odszkodowania Mateuszowi J., który doznał najcięższych obrażeń. Wyrok nie jest prawomocny.

Protesty w KazachstanieKazachstan. Ponad 2 600 żołnierzy z poradzieckiej ODKB tłumi zamieszki

Właściciel galerii zaatakował nożem grupę mężczyzn. Co się stało?

Józef L. jest jednym z najbogatszych mieszkańców Jordanowa. Ma nie tylko galerię handlową, ale także karczmę, stację benzynową i sklep. Zeznawał, że w dniu zdarzenia wypił z żoną kilka drinków (“Gazeta Krakowska” ustaliła, że miał 1,3 promila alkoholu we krwi). Wtedy zadzwoniła do niego pracownica galerii i powiedziała, że na parkingu obiektu grupa mężczyzn ściga się samochodami. Miał być to kolejny taki incydent w tamtym czasie. Józef L. powiadomił policję, ale w odpowiedzi usłyszał, że nie ma wolnego patrolu, który mógłby interweniować. Wobec tego właściciel galerii sam udał się na miejsce.

Więcej informacji z kraju znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Tłumaczył, że zabrał ze sobą nóż, bo “bał się, co zastanie na miejscu”. Podkreślał, że w swojej galerii “miewał do czynienia z dilerami narkotyków” i obawiał się, że wrócili zniszczyć jego mienie. Mówił, że nie pamięta szczegółów awantury. Przyznał, że w obronie własnej zadał ciosy nożem – podał Onet. Na sali rozpraw zalał się łzami i przepraszał za swoje zachowanie. 

Policja - zdjęcie ilustracyjneGłogoczów. Policjanci zatrzymali poszukiwanego Europejskim Nakazem Aresztowania

Poszkodowani mężczyźni twierdzili z kolei, że nie było żadnego wyścigu, a na parkingu pili piwo, by “zaprawić się” przed dyskoteką. “Nagle zostali jednak zaatakowani przez Józefa L. który był w amoku. Zadawał im razy nożem, tak by zabić” – mówili, cytowani przez portal. Pierwszy z mężczyzn miał poranioną rękę. Drugi z cięższymi, ale niezagrażającymi życiu obrażeniami trafił na oddział ortopedii. W najcięższym stanie był 23-letni Mateusz J., który z przebitymi płucem i wątrobą długo walczył o życie na oddziale intensywnej terapii. Józef L. ma zamiar odwołać się od wyroku – chce walczyć o wyrok w zawieszeniu. 

Marsz Stop przemocy po zabójstwie ucznia w warszawskim WawrzeZabójstwo w szkole w Wawrze. Najwyższy wyrok dla nastoletniego Emila B.



Source link

Leave a Reply

Your email address will not be published.

close