Politics

Katastrofa smoleńska. Kto się nabierze na zamachowe bajki Jarosława Kaczyńskiego? – Opinie



Wiele osób spodziewało się, że skoro padły tak mocne słowa o zamachu, to Kaczyński przedstawi w 12., rocznicę katastrofy jakieś nowe dowody. Nic takiego się jednak nie stało. W przemówieniu prezesa PiS na Krakowskim Przedmieściu z okazji rocznicy wypadku samolotu padły – jak zwykle – same ogólniki. Kaczyński mówił, że „nie ma żadnej wątpliwości w sprawie zbrodni, bo Lech Kaczyński prowadził w sposób konsekwentny politykę przeciwstawienia się rosyjskim planom, planom, które potrafił rozszyfrować i przewidzieć”. Jednak żadnych dowodów w sprawie rzekomego zamachu nie podał.



Katastrofa smoleńska. Co mówił Kaczyński na Krakowskim Przedmieściu


Dlaczego? Bo ich nie ma. Gdyby prezes PiS miał jakiekolwiek dowody świadczące o tym, że w Smoleńsku doszło do zamachu, już dawno by je przedstawił. Przecież Antoni Macierewicz wystąpił do NATO z wnioskiem, by ujawniło wyniki swoich ustaleń na temat katastrofy samolotu z polskim prezydentem. Żadnych rewelacji jednak nie ujawniono. Teraz więc Kaczyński chce się podpiąć pod działania Putina w Ukrainie i odgrzać wątek zamachowy. Bo przecież skoro Putin był w stanie napaść na Ukrainę i zlecić zamach na prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, to mógł także zlecić zamach na prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego. Pozostaje jednak zasadnicze pytanie – po co prezydent Federacji Rosyjskiej miałby zlecać zamordowanie polskiego prezydenta i delegacji najwyższych państwowych urzędników? Lech Kaczyński w żaden sposób nie zagrażał Putinowi. Kończył swoją pierwszą kadencję i – według sondaży – nie miał żadnych szans na kolejną. Po co Putin miałby zlecać zamach na polskiego prezydenta, który odbiłby się echem w całym wolnym świecie? To nie trzyma się kupy.


Bardziej przekonujące wydaje się wyjaśnienie Państwowej Komisji Jerzego Millera, która badała przyczyny wypadku. Otóż komisja już dawno ustaliła, że samolot z prezydentem rozbił się z powodu błędów pilotów i obsługi rosyjskiego lotniska. Ustalono, że powodem wypadku lotniczego było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania przy nadmiernej prędkości opadania, w warunkach atmosferycznych uniemożliwiających wzrokowy kontakt z ziemią i spóźnione rozpoczęcie procedury odejścia na drugi krąg. Być może Jarosławowi Kaczyńskiemu trudno uwierzyć w to, że przyczyny śmierci jego ukochanego brata – bliźniaka były prozaiczne. Jakoś po ludzku mogę to zrozumieć. Pewnie wolałby, żeby Lech Kaczyński został zamordowany przez zamordystę-Putina, co nadawałoby sprawie zupełnie inny wymiar i czyniło z polskiego prezydenta poważnego gracza w polityce międzynarodowej, którego nawet Putin się obawiał.



Katastrofa smoleńska. Żadne fakty nie potwierdzają teorii o zamachu


Żadne fakty nie wskazują jednak na potwierdzenie tej tezy. PiS wykorzystało katastrofę smoleńską do tego, by zdobyć władzę w kraju. Jednak mimo że partia Jarosława Kaczyńskiego rządzi już sześć lat, żadnych dowodów na zamach w Smoleńsku nie udało się znaleźć. I to mimo że prokuratura prowadząca śledztw podlega ministrowi sprawiedliwości z obozu Zjednoczonej Prawicy. Zresztą Zbigniew Ziobro, gdy jeszcze był skłócony z Kaczyńskim, wraz z Jackiem Kurskim (obecnym prezesem TVP) wyśmiewał teorie zamachowe w sprawie katastrofy smoleńskiej.


Dziś prokuratura nie zabrała głosu. Za to na spotkaniu z rodzinami ofiar katastrofy prowadzący śledztwo jasno powiedzieli, że żadnych dowodów na zamach nie ma. Pewnie nie chcą oficjalnie zakończyć śledztwa, by nie narazić się rządzącym, którzy oczekują potwierdzenia teorii zamachowych. Kaczyński od 12 lat zatruwa Polaków teoriami zamachowymi, w ciągu sześciu lat wydano 25 milionów złotych z budżetu państwa na podkomisję Antoniego Macierewicza, która miała zbadać przyczyny katastrofy. Nic jednak nie ustalono. Być może wojna w Ukrainie to ostatnia szansa dla Kaczyńskiego, by uniknąć kompromitacji i próbować po raz kolejny wcisnąć ludziom zamachowy kit. Ale to może dotrzeć tylko do twardego elektoratu. Reszta tych bzdur nie kupi.



Source link

Leave a Reply

Your email address will not be published.