Politics

“kazali rodziæ martwe dziecko”. O¶wiadczenie szpitala


Zobacz wideo
“Dla władzy nie ma takiego podmiotu jak kobieta w ciąży”

Pani Anna zmarła w szpitalu “Latawiec” w Świdnicy (woj. dolnośląskie) w czerwcu ub. r. Kobieta była w piątym miesiącu ciąży. Mąż przywiózł ją do szpitala, bo miała wysoką gorączkę, a jej stan się nie poprawiał. Pacjentkę przyjęto na oddział ginekologiczny. Po badaniach lekarz stwierdził śmierć płodu, choć jeszcze kilka dni wcześniej nie wykryto nieprawidłowości.

Więcej wiadomości ze świata znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Świdnica. Pani Anna zmarła kilkanaście godzin po przyjęciu do szpitala 

– W szpitalu stan Ani pogarszał się, miała 40 stopni gorączki. Było jasne, że wiąże się to z sepsą. Personel szpitala wiedział o tym, mimo wszystko kazali jej rodzić martwe dziecko. Podali leki na wywołanie porodu – opowiadał pan Łukasz, mąż zmarłej. Relacjonował, że miał kontakt ze swoją partnerką do godzin porannych. Pani Anna słabła coraz bardziej. Zmarła około południa, kilkanaście godzin po przyjęciu do szpitala. Więcej o tej sprawie pisaliśmy tutaj:

Szpital (zdjęcie ilustracyjne)Świdnica. “Moja żona też zmarła. Kazali jej rodzić martwe dziecko”

Świdnica. Szpital odpowiedział na wezwanie RPO

Sprawa zainteresowała Rzecznika Praw Obywatelskich Marcina Wiącka, który w styczniu zażądał wyjaśnień od dyrektora “Latawca”, Grzegorza Kloca. Właśnie pojawiła się odpowiedź.

“Przeprowadzone przez dyrekcję postępowanie wyjaśniające nie wykazało nieprawidłowości po stronie personelu medycznego SPZOZ w Świdnicy” – czytamy w oświadczeniu dyrektora szpitala, cytowanym przez rynekzdrowia.pl.

Kloc dodaje, że “niezwłocznie po zgłoszeniu się pacjentki do szpitala przystąpiono do udzielania jej pomocy medycznej. Natychmiast po przyjęciu podjęto wymagane obowiązującymi standardami i aktualną wiedzą medyczną działania, mające na celu zakończenie obumarłej ciąży, co osiągnięto w ciągu kilku godzin od zgłoszenia”.

Noworodek (zdjęcie ilustracyjne)Starogard Gdański. Śmierć Majki. Komisja: Zawinili pracownicy MOPS-u

Dyrektor dodał ponadto, że postępowania sprawie śmierci pacjentki prowadzą też Rzecznik Praw Pacjenta i świdnicka Prokuratura Rejonowa, ale “aktualnie szpitalowi nie są znane wyniki prowadzonych postępowań”.

Interia podaje, że prokuratura zamierzała przeprowadzić sekcję zwłok pani Anny, co okazało się niemożliwe, bo ciało zmarłej zostało skremowane.



Source link

Leave a Reply

Your email address will not be published.

close