Sports

Najnudniejszy futbol w Europie i wielkie sukcesy w historii klubu. Alvaro Cervera zwolniony z Cadiz


Przez wiele lat Serie A uchodziła za najnudniejszą z najlepszych lig w Europie. To już nieaktualne od kilku, kilkunastu sezonów. W ostatnich latach LaLiga jest miejscem, w którym pada coraz mniej goli. Wśród nich są jednak jaskrawe przypadki. Takim był i jest Cadiz. Andaluzyjczycy grają drugi sezon na najwyższym poziomie i nadal są najnudniejszym zespołem. Teraz jednak pracę traci Alvaro Cervera, dotychczasowy zbawiciel klubu, i jednocześnie kontrowersyjny szkoleniowiec. Czy powinien? To jest trudne pytanie.

Przedostatnie miejsce w tabeli, drugi najgorszy atak, druga najgorsza defensywa. Krótko mówiąc same “za” zwolnieniem trenera. Jednak Alvaro Cervera to nie był i nie jest zwykły trener dla tego klubu. Dlaczego? 13 miesięcy temu pisaliśmy o – wówczas – kapitalnym beniaminku. Tytuł jednak ówczesnego tekstu wiele mówił. “Piłka jest im zbędna. Najnudniej, ale bardzo skutecznie. Cadiz fenomenalny beniaminek“. Od tamtej pory zmieniły się tylko i aż wyniki osiągane przez klub z południa Hiszpanii. Trudno się dziwić, skoro rywale mieli trochę czasu na rozczytanie pomysłu na grę Cadizu. Alvaro Cervera dość osobliwie podszedł i podchodził do tematu. Przytoczmy statystyki sprzed trzynastu miesięcy.

Portal Fbref.com publikuje statystyki dotyczące pięciu najmocniejszych lig w Europie i można znaleźć kapitalne rzeczy dotyczące beniaminka z południa. Sklasyfikowano 98 drużyn z La Liga, Premier League, Bundesligi, Serie A i Ligue 1. Średnie posiadanie to 33,6% i pod tym względem są najgorsi wśród najlepszych. Wyprzedzające ich Newcastle ma o 5,5 punktu procentowego wyższe posiadanie, co jest kolosalna różnicą. Ponadto najmniej kontaktów z piłką – 4587, choć tutaj “niewiele” im brakuje do przedostatniego Benevento – tracą 42 dotknięcia piłki – pisaliśmy na początku grudnia 2020.

Statystyki bez zmian, tabela w dół

To był tylko wierzchołek góry lodowej. Minął rok, a statystyki niewiele się zmieniły. Nadal są zespołem, który ma najniższe posiadanie piłki w lidze. Obecnie średnia wynosi 34,4% i do przedostatniego Getafe tracą 6,5 punktu procentowego. Procent celności podań także jest najniższy w lidze – niemal, co trzecie ich podanie jest niecelne. Oddają najmniej celnych strzałów na spotkanie i są także w dolnych rejonach, jeśli chodzi o inną statystykę strzałów. Średnia odległość od bramki przeciwnika wynosi ponad 17,19 metra, co jest ligową średnią. Warto jednak dodać, że akurat ta statystyka nie jest warunkiem sine qua non do osiągania dobrych rezultatów. Za nimi bowiem jest choćby Rayo Vallecano.

Kłopot w tym, że mocno podupadła pozycja Cadizu w tabeli. Ubiegły sezon zakończony na 12. miejscu, ze średnią 1,16 pkt/mecz. Teraz przedostatnia lokata i zaledwie 0,7 pkt/mecz. To oznacza, że w perspektywie sezonu powinni zgarnąć aż 17 punktów mniej. Rok temu taka różnica oznaczałaby spadek do drugiej ligi i ostatnią pozycję w tabeli.

Real i Barca na rozkładzie

Dużo ciekawych informacji podał wczoraj i dzisiaj hiszpański statystyk Fran Martinez. Jedną z nich były liczby osiągane przez dotychczasowego trenera, w kontekście nowego szkoleniowca – Sergio Gonzaleza. Te liczby jakoś nie pasują do słów prezydenta klubu Manuela Vizcaino, który stwierdził, że nie widział innego wyjścia niż zwolnienie Cervery.

Wspomniany Fran Martinez wyciągnął znacznie więcej ciekawostek:

  • Cervera był pierwszym trenerem Cadiz, który ograł Real Madryt na wyjeździe i dwukrotnie nie stracił gola na wyjeździe z Królewskimi
  • Jego ekipa nie przegrała trzech kolejnych meczów z Barceloną
  • Został pierwszym trenerem w historii, który wygrał cztery pierwsze wyjazdy po awansie do LaLiga
  • Został pierwszym trenerem w historii Cadiz, który był na czele LaLiga – pomiędzy 18 a 31 października 2020
  • Jest drugim trenerem w historii ligi, który wygrał pierwsze cztery mecze wyjazdowe bez straty gola. Pierwszym był Real Madryt w sezonie 1961/1962, który został później mistrzem

To chyba najlepsza rekomendacja dla tej osoby. Pracę rozpoczął w kwietniu 2016 roku, czyli zabrakło mu kwartału, by uzbierać sześć lat. Tylko Diego Simeone – z obecnie pracujących trenerów – mógł się pochwalić dłuższym stażem pracy w klubach z LaLiga. Tymczasem Alvaro Cervera był dokładnie tym dla Cadizu, kim Simeone dla Atletico. Odmienił klub niesamowicie. Gdy przychodził, trafił do Segunda B Division. Dość powiedzieć, że o awans do drugiej ligi walczył m.in. z rezerwami Athletiku Bilbao, a później ogrywał pierwszy zespół Los Leones w LaLiga!





Source link

Leave a Reply

Your email address will not be published.

close