Politics

Nie żyje Jan Hryniak, miał ledwie 52 lata. – Kultura



Urodził się w 1969 roku. Był absolwentem Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej i Wydziału Reżyserii Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi (1996).


Tworzył filmy fabularne, seriale telewizyjne, teledyski i filmy reklamowe. Wyreżyserował m.in. „Przystań”, „Trzeci”, „Trick” i „Zenek”. Miał też na koncie seriale: „Sama słodycz”, „Miasto długów, „Tatuśkowie”. Był laureatem nagrody „Orzeł” za „Czas honoru – Powstanie”.



„Portret pokolenia”


– Często powstają filmy, których założeniem jest przyniesienie dużych pieniędzy. Pojawia się wówczas pewna niechlujność, nonszalancja – tłumaczył Hryniak przy okazji premiery filmu „Trick” w 2010 roku. – Skoro w tych produkcjach pojawiają się „duże” nazwiska, znane z ekranów telewizyjnych, to ich twórcy uważają, że nie trzeba już od siebie czegokolwiek dodawać. Ale prawda jest też taka, że nie wiadomo do końca czemu te filmy raz wychodzą, a raz nie.


O swoim ostatnim filmie, „Zenku” , mówił: – Film o Zenku Martyniuku traktuję jako szansę przyjrzenia się kulturze disco polo, fenomenowi społecznemu, który cieszy się popularnością. Minęło już wystarczająco dużo czasu, by upewnić się, że ten muzyczny nurt wpisał się na stałe w polską popkulturę. Myślę, że widz, którym nie będzie tylko fan muzyki naszego bohatera, powinien odnaleźć w tym filmie portret pokolenia, które kształtowało się w trudnym okresie przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.


Wyprodukowany przez TVP „Zenek” był pod ostrzałem części opinii publicznej. Krytycy nie piętnowali go jednak tak dotkliwie, jak się spodziewano.


Piotr Guszkowski z „Gazety Wyborczej” pisał: „Zanim „Zenek wszedł na ekrany, stał się synonimem obciachu. Choć film o Zenku Martyniuku – prześmiewczo ochrzczony “Żenkiem” – nie należy do szczególnie udanych, to jednak ani jego bohater, ani większa część obsady nie ma powodów do wstydu.”



Próba zmierzenia się z legendą „Noża w wodzie”


Wielkim niespełnionym projektem Jana Hryniaka był film o Tadeuszu Kantorze. Zaczął go kręcić siedem lat temu. Muzykę do filmu pisał Włodek Pawlik. W rolach drugoplanowych wystąpili m.in. Agnieszka Podsiadlik i Jana Frycz. Niestety, nie udało się ukończyć filmu „Kantor. Nigdy tu już nie powrócę” ze względu na brak kilku dni zdjęciowych. Jak wynika z informacji prasowych nie udało się ich nakręcić z powodu rzekomej niegospodarności producenta filmu. W roli głównej wystąpił Borys Szyc. Hryniak o jego angażu mówił: –Borys wychował się w kulcie Kantora, wiele o nim wiedział. Jego mama była studentką artysty w krakowskiej Akademii, zatem rolę przyjął z wielką radością. On świetnie oddaje charakter Kantora, jego temperament, wewnętrzne rozedrganie, a przy tym nie boi się zmierzenia z tą postacią.


Najbardziej spełnionym dziełem Hryniaka wydaje się natomiast „Trzeci” z Markiem Kondratem i Magdaleną Cielecką. Była to próba zmierzenia się z legendą „Noża w wodzie” Romana Polańskiego, z tym, że wyjściowy koncept był odwrócony, bo tym razem to starsze pokolenie miało pokazać młodym, co jest w życiu ważne. W rolę autostopowicza wcielił się Marek Kondrat. Tytułowy „trzeci” to w jego wykonaniu podchodzący do życia z dystansem buntownik, obserwator, który ukrywa jakąś tajemnicę.


Za „Trzeciego” Hryniak był nominowany do Złotych Lwów.


Czytaj też: Zenek jest słodki. Smakuje jak oranżada z lat 80, ale dzieci i kobiety w ciąży nie powinny go pić



Source link

Leave a Reply

Your email address will not be published.

close