Politics

PiS ma strategię na wybory. Kampania wyborcza już się zaczęła – Polityka




PiS i PR-owe show w Kijowie z Tuskiem w tle


O ile nie ma najmniejszych wątpliwości, że Lech Kaczyński był inicjatorem wyjazdu prezydentów do Gruzji, to z wizytą w Kijowie od początku jest problem. Najpierw miała to być delegacja Unii, ale szybko okazało się, że Bruksela żadnej delegacji nie wysłała. W tym samym materiale przytaczana jest wypowiedź premiera Morawieckiego, który mówi, że pomysłodawcą tej wizyty był premier Słowenii Janez Jansa. Dlaczego zatem „Wiadomości” uznały, że na czele czteroosobowej delegacji stoją dwaj politycy z Polski? Tego nie wiadomo. Wiadomo jednak, jakie są intencje Jansy – chodzi o wybory, które odbędą się za kilka tygodni i to jest jego „polityczne złoto”.


Obecność obu polskich polityków w Kijowie była chyba lekko zaskakująca dla gospodarzy. Na konferencji prasowej wystawiono trzy mównice, zamiast czterech, więc nasi premierzy musieli stanąć przy jednej. Najwyraźniej nikt nie podejrzewał, że w czasie konferencji szefów państw najważniejszy jest wicepremier.


W tym samym wydaniu „Wiadomości” ukazał się też materiał zatytułowany „Europejska Partia Putina”. Jak łatwo się domyślić w całości poświęcony Donaldowi Tuskowi i jego spotkaniu w Budapeszcie. Chodzi konkretnie o spotkanie z liderem Jobbiku Peterem Jakabem. Ta partia rzeczywiście ma niechlubną historię i dość powszechnie była uważana za neonazistowską. Zdarzało się, że jej przedstawiciele przyjeżdżali na Marsze Niepodległości do Warszawy. Jednak kilka lat temu najbardziej radykalne skrzydło Jobbika uznało, że partia zbyt mocno skręca w lewo i opuściło jej szeregi. Teraz Jobbik jest częścią koalicji opozycyjnej, która chce wygrać z Orbanem.


Komentarz autora materiału? „Donald Tusk wsparł prorosyjskich polityków w czasie kiedy prezes Prawa i Sprawiedliwości razem z premierami Polski, Czech i Słowenii pojechali do Kijowa, żeby wesprzeć Ukraińców odpierających rosyjską inwazję”. Następnie wypowiada się Jarosław Kaczyński, a za chwilę znów oglądamy zdjęcia z Tbilisi. Potem autor gładko przechodzi do katastrofy w Smoleńsku i wprost mówi, że Tusk nie chciał wyjaśnienia tragedii, tylko próbował wybielić Rosję. Wypowiedź byłego premiera urywa się w połowie.



PiS przygotowuje się do wyborów


Zarówno w materiale o wizycie w Kijowie, jak i w tym o Tusku, pokazany jest zrzut ekranu z Twittera byłego rosyjskiego wicepremiera, a obecnie szefa Roskosmosu Dmitrija Rogozina. „Przyjedź do Smoleńska, porozmawiajmy” – czytamy. Według „Wiadomości” to przyznanie się do zamachu w Smoleńsku.


Oba materiały to zapowiedź kampanii wyborczej. Nawet jeśli wybory miałyby się odbyć dopiero za półtora roku, to kampania już się rozpoczęła.


Będzie się koncentrować na tym, kto jest bliższy Putinowi i kto prowadzi bardziej proputinowską politykę. Opozycja ma w ręku asa, bo teraz nikt już nie podważa konieczności obecności Polski w UE.


PiS musi teraz zrobić dwie rzeczy. Po pierwsze trzeba pokazać Jarosława Kaczyńskiego jako męża stanu. Teraz to proste. Pojechał do Kijowa, zaproponował powołanie misji pokojowej NATO, Ukraińcy mu dziękują. W TVP nie usłyszymy ani jednej zdecydowanej odmowy wysłania takiej misji. Nie będzie wypowiedzi sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga, który bardzo dyplomatycznie odpowiedział, że taka misja nie jest przewidywana. Charles Michel, szef Rady Europejskiej, zaznaczył, że żołnierzy NATO w Ukrainie nie będzie. W TVP są zamiast tego okrągłe zdania o interesującej propozycji, ciepłym przyjęciu. I że tylko opozycja uważa tę propozycję za nierealną.


Przedstawieniu Jarosława Kaczyńskiego jako męża stanu mają też służyć zestawienia, które od dwóch dni produkują politycy PiS. Oczywiście najczęściej prezes PiS zestawiany jest z Tuskiem.


Ale nie tylko. Chodzi też o pokazanie, że na tle Europy Jarosław Kaczyński jest wyjątkowy. Jest liderem.


To, że Unia Europejska nie tylko nałożyła na Rosję sankcje gospodarcze, ale i przekazuje fundusze na działania humanitarne to sprawa zupełnie poboczna. W tym samym tonie grzmiał ostatnio premier Morawiecki.


– Wzywam liderów krajów europejskich, prezydenta Francji, kanclerza Niemiec, premiera Wielkiej Brytanii, żeby pojechali do Kijowa, spojrzeli w oczy płaczącym matkom, popatrzyli na naród ukraiński z bliska, umocnili ich wolę walki – mówił szef polskiego rządu.


Obecność Kaczyńskiego i Morawieckiego w Kijowie – na pewno bardzo istotna dla Ukraińców – nagle staje się zdecydowanie ważniejsza niż wszystkie inne działania. Można jednak wprost zapytać: kiedy miał okazję popatrzeć w oczy płaczącym matkom w Kijowie? Bo na pewno nie w czasie swojej wizyty u prezydenta Zełeńskiego.



PiS chce przykleić Tuska do Putina


Kolejnym elementem, który będzie nam towarzyszył w kampanii wyborczej jest oczywiście Tusk – sojusznik Putina. Dla PiS zdjęcia w towarzystwie niedawnych sojuszników (Orbana, Le Pen, Salviniego) są teraz jednym z największych problemów. Przypominanie, że jeszcze w styczniu w Madrycie premier Morawiecki określał tych właśnie polityków jako „przyjaciół”, budzi w PiS co najmniej irytację. A opozycja na pewno z tych właśnie wypowiedzi i zdjęć przyjmowanej w Warszawie z honorami Le Pen zrobi klipy wyborcze. Zapyta, co byłoby z Polską, gdyby Kaczyński wyprowadził nas z Unii i zawarł sojusze z największymi zwolennikami Putina w Europie. Do tego wystarczy dołożyć propozycję Janusza Kowalskiego z Solidarnej Polski, żeby zorganizować w 2027 roku referendum o wyjściu z UE.


PiS doskonale wie, że tego nie obroni. Dlatego zrobi wszystko, żeby przykleić Tuska do Putina. Znów zobaczymy więc zdjęcia z molo w Sopocie i ze Smoleńska. Usłyszymy, że to Tusk zbudował Nord Stream i Nord Stream 2, mimo że od początku przeciwko budowie gazociągu protestował i uważał, że zgoda na niego to największy błąd Niemiec.


Marzena Nykiel, redaktor naczelna portalu wpolityce.pl ogłosiła, że „Tusk trzymał sztamę ze zbrodniarzem z Kremla”. I to jest w skrócie strategia PiS na najbliższe wybory.


Czytaj także: „Kancelaria Premiera podkręciła rangę wyjazdu do Kijowa. To niekorzystne dla samego PiS”



Source link

Leave a Reply

Your email address will not be published.