Politics

Przez Polski ład górnicy dostali niższe pensje, dopłaty do kopalń, straty sektora górniczego – Biznes



Jastrzębska firma zatrudnia w sumie 22 tys. osób.


Wrze także w Polskiej Grupie Energetycznej, która daje prace 37 tysiącom pracowników.



Premia za straty


Już w styczniu 700 menedżerów państwowej firmy zarabiających ponad 12,8 tys. zł dostało niższe wynagrodzenia. Teraz dołączyło do nich dwie trzecie zatrudnionych w firmie, głównie górników i pracowników administracji. Powód? Podobnie jak górnicy z JSW także ich koledzy z PGG, ale też innych państwowych firm wydobywczych dostali w lutym dwie pensje. Normalną i tak zwaną czternastkę, czyli wypłatę z zysku. To, że zysku w ubiegłym roku ani w JSW, ani w PGG nie było (rok wcześniej też), nie ma znaczenia.


Podobnie jak fakt, że do górnictwa tylko w tym roku podatnicy mają dołożyć około 13-14 mld zł, wliczając subwencje do górniczego systemu emerytalnego, dopłaty do kopalń i działania restrukturyzacyjne. Górnictwo to sektor, w którym od lat prawa ekonomiki nie działają.



Podwyżki


Przecież pomimo fatalnych wyników finansowych, które Agencja Rozwoju Przemysłu podliczyła na 2,3 mld zł od stycznia do końca września 2021 kopalnie i kończącej się pożyczce z Polskiego Funduszu Rozwoju, spółka PGG wypłaciła w grudniu pracownikom trzynastą pensję. Tak zwaną Barbórkę.


A wkrótce potem zgodziła się na podwyżki.


Tą księżycową politykę gospodarczą pilotuje nadzorujące górnictwo Ministerstwo aktywów Państwowych i jego szef, wicepremier Jacek Sasin.


Niewykluczone, że wkrótce ludzie z rządu znów będą musieli zasiąść z górnikami do stołu. Z racji podwójnej wypłaty w lutym górników PGG objęły przepisy Polskiego Ładu, dlatego zamiast dwóch pełnych pensji otrzymali kilka dni temu przelewy zaniżone o kilkaset, a nawet tysiąc złotych. Związki zawodowe już zapowiedziały, że będą domagać się wyrównania lutowej premii. Nawet jeśli zasady Polskiego Ładu mówią co innego.


Uśrednione miesięczne wynagrodzenie pracownika PGG, wliczając dodatkowe pensje w grudniu i lutym wynosi ok. 11 tys. zł miesięcznie.



Kasa dla kopalń


Pod koniec stycznia sejmowa komisja aktywów państwowych odrzuciła poprawki Senatu do ustawy o restrukturyzacji sektora. Ustawa przewiduje, że do 2030 roku z budżetu państwa popłynie do kopalń 28,8 mld zł wsparcia. A dodatkowo umorzone zostaną długi kopalń w ZUS i Polskim Funduszu Rozwoju na kwotę w sumie 2 mld zł. Razem dotacje do wydobycia węgla w ciągu ośmiu lat miałyby wynieść 30,8 mld zł, co daje 2 tys. zł zł dodatkowego podatku w przeliczeniu na każdego pracującego Polaka w ciągu ośmiu lat obowiązywania przepisów. I co dwa razy więcej na utrzymywanie emerytalnych przywilejów górników.


Na ich wdrożenie musi się jednak zgodzić Komisja Europejska.


Czytaj także: Węglowy gigant bankrutuje, a pracownicy dostają podwyżki



Source link

Leave a Reply

Your email address will not be published.

close