Politics

Rosjanie w Czerwonym Lesie, najbardziej skażonym miejscu w Czarnobylu. Co z promieniowaniem w Polsce? – Wprost




Reuters dotarł do dwóch pracowników Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej, którzy byli na miejscu podczas ataku Rosjan na strefę wykluczenia. Rozmowa z nimi była możliwa, ponieważ znaleźli się oni w grupie pracowników, którzy mogli opuścić strefę w ramach rotacji, do której doszło 20 marca. Z relacji obu osób wynika, że wojskowi zlekceważyli wszelkie zasady bezpieczeństwa i przejechali przez Czerwony Las.

Czerwony Las najbardziej skażony miejscem w Czarnobylu


Nazwa tego miejsca nie jest przypadkowa. Po awarii reaktora w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej na skutek wzrostu promieniowania sosny, które nadal stoją w tym miejscu, przybrały charakterystyczną rudawoczerwoną barwę. Z powodu przyjęcia ogromnej porcji promieniowania drzewa obumarły. W ramach oczyszczania tego miejsca próbowano zakopać skażone rośliny. Z gleby wydobywało się jednak tak dużo napromieniowanego pyłu, że prace porzucono.


Obrzeża Czerwonego Lasu są nie tylko najniebezpieczniejszym miejscem na terenie strefy zamkniętej wokół Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej, ale również jednym z najbardziej skażonych miejsc na świecie. Właśnie dlatego wstęp do niego jest surowo zabroniony. W tym miejscu nie pojawiają się nawet pracownicy strefy prowadzący badania.


Z relacji pracowników elektrowni wynika, że Rosjanie nie raz jeździli czołgami, wozami opancerzonymi i innym sprzętem bez ochrony przez Czerwony Las. Ich przejazdy miały wzbić w powietrze chmury radioaktywnego pyłu. Zdaniem jednego z pracowników rosyjscy wojskowi popełnili „samobójstwo”, ponieważ oddychając, wpuścili do swojego organizmu duże ilości radioaktywnego pyłu.


Jeden z pracowników podczas pobytu w elektrowni wielokrotnie rozmawiał z żołnierzami. Dowiedział się dzięki temu, że nie mają oni pojęcia, że poruszają się po terenie, w którym miała miejsce eksplozja.




RELACJA NA ŻYWO Wojna na Ukrainie

Wzrost promieniowania w Czarnobylu


Jeden z rozmówców przyznał, że po przejeździe rosyjskich wojsk na terenie elektrowni wzrósł poziom promieniowania. – Konwój wzbił w powietrze dużą kolumnę pyłu. Wiele czujników bezpieczeństwa radiacyjnego wykazało przekroczone poziomy – powiedział Reutersowi.


Z powodu braku dostępu do systemu monitoringu promieniowania na terenie strefy nie można stwierdzić, jak wygląda obecnie sytuacja związana z promieniowaniem. Ostatnie dane na ten temat 27 lutego podała Ukraińska Państwowa Agencja Zarządzania Strefą Wykluczenia. Z przekazanych przez nią informacji wynikało, że przed utratą dostępu do czujników, dawka promieniowania w pobliżu składowiska odpadów nuklearnych była siedmiokrotnie wyższa niż normalnie.


O sytuacji w strefie wykluczenia w miarę możliwości Państwowemu Inspektoratowi Nadzoru Jądrowego Ukrainy raportują pracownicy elektrowni, którzy wciąż są na miejscu. Z ich relacji wynika, że poziom promieniowania na terenie strefy nie przekroczył dopuszczalnych norm.


Czytaj też:
Ukraina informuje o zagrożeniu w Czarnobylu. Wiadomo, co z promieniowaniem w Polsce

Wojna na Ukrainie a promieniowanie w Polsce. Jest najnowszy komunikat


Od początku wojny na Ukrainie sytuacji związanej z promieniowaniem w Polsce uważnie przygląda się Państwowa Agencja Atomistyki. W celu informowania społeczeństwa, agencja kilka razy dziennie publikuje najnowsze komunikaty dotyczące sytuacji radiacyjnej w naszym kraju.


We wtorek komunikaty były publikowane o godzinie 2 w nocy, a także o godzinie 8 rano. W obu przypadkach informowano o braku zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi, a także dla środowiska. „PAA nie odnotowała żadnych niepokojących wskazań aparatury pomiarowej. Obecnie na terenie RP nie ma zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi oraz dla środowiska. Monitorujemy sytuację radiacyjną w kraju” – przekazano w porannym komunikacie.


twitterCzytaj też:
Pożary lasów w Czarnobylu. Sprawdziliśmy, co pokazują radary



Raport Wojna na Ukrainie
Otwórz raport






Source link

Leave a Reply

Your email address will not be published.