Sports

Rosyjska medalistka zażenowana. Tyle rubli dostanie od ojczyzny za sukces



28-letnia Nigmatullina w lutym, na igrzyskach w Pekinie, dwukrotnie stawała na podium. Srebrny medal wywalczyła w biathlonowej sztafecie kobiet, z kolei brąz w rywalizacji drużyn mieszanych.

Podobnie jak w Polsce, tak też w innych krajach sportowcy olimpijscy, wracający z medalami z najważniejszej imprezy sportowej czterolecia, są nagradzani specjalnymi premiami. W naszym kraju ich wysokość jest zróżnicowana tylko w zależności od zdobytego krążka.

Inna polityka ma miejsce w Rosji, o co wielki żal ma Nigmatullina, która do 2021 roku startowała pod panieńskim nazwiskiem Kajszewa.

Rosjanka w rozmowie z portalem match.tv nie gryzła się w język. – Szczerze mówiąc, jest mi trochę wstyd podać kwotę, bo to niecały milion rubli. Te pieniądze zostaną wypłacone pod koniec roku. Z tego, co wiem, jako jedyna mam medal z Republiki Udmurtu – mówi zirytowana Nigmatullina.

Gdy dziennikarz dociekał, czy mowa o 900 tys. rubli, biathlonistka odparła, że łączna kwota jest jeszcze niższa.

Oburzenie Nigmatulliny potęguje fakt, że rząd regionu Tiumeń zapłacił swoim złotym medalistom igrzysk 10 milionów rubli, z kolei zawodnicy reprezentujący Chanty-Mansyjsk łącznie zainkasowali 15 milionów. Przypomnijmy, że rosyjscy sportowcy, startujący w Pekinie ze względu na nałożone sankcje pod nazwą ROC (Rosyjski Komitet Olimpijscy), zdobyli sześć złotych, dwanaście srebrnych i czternaście brązowych medali.

– To trochę krępujące – odparła Nigmatullina, zagadnięta o wysokość nagród w dwóch wyżej wymienionych regionach. – Zdaję sobie sprawę, że patriotyzm w naszej republice jest niedoceniany. Szkoda, że tak jest. Myślę, że wielu sportowców może spojrzeć na taki przykład, pomyśleć o swojej przyszłości i jednocześnie wziąć pod uwagę moje błędy – stwierdziła 28-latka.

Póki co nie słychać o reperkusjach względem sportsmenki, choć sytuacja może być rozwojowa. Na razie Iwan Czeriezow, czyli szef Federacji Biathlonu Republiki Udmurckiej, z wyrozumiałością zareagował na słowa podwójnej medalistki.

– Szanse w różnych regionach są różne. O ile pamiętam, w Udmurtii za złoto – 1 milion 800 tysięcy rubli, za srebro – 1 milion 250 tysięcy rubli, za brąz – 750 tys. (…) Uljana przedstawiła rację sportowca i można ją zrozumieć. Kiedy widzi, jak płacą inne regiony, jej reakcja jest zrozumiała – powiedział Czeriezow.



Source link

Leave a Reply

Your email address will not be published.

close