Politics

To będą wyjątkowo drogie święta Wielkanocne. Podwyżki cen biją rekordy – Społeczeństwo



Wpływ na to mają oczywiście pandemia oraz wojna w Ukrainie. Ceny produktów spożywczych rosną ze względu na rosnące koszty transportu i produkcji. A także przez mniejszą dostępność niektórych towarów – Ukraina była jednym z największych na świecie eksporterów zbóż. Polscy producenci żywności przestrzegają zresztą, że to nie koniec podwyżek, bo podrożały też nawozy. Jego ceny w ciągu roku skoczyły o kilkaset procent.



Żywność droższa o kilkadziesiąt procent


Jak to się odbije na przygotowaniach Polaków do świąt? Z pewnością będą musieli sięgnąć głębiej do kieszeni. Analitycy Banku BNP Paribas wyliczyli, że średnio za „typowy koszyk Wielkanocny” trzeba będzie zapłacić ponad 20 procent niż rok temu.


Do „typowego koszyka” zaliczyli takie produkty jak: chleb, mąkę pszenną, mięso wieprzowe, szynkę, kiełbasę, kurczaka, twaróg, jajka, masło, olej, jabłka, buraki, marchew, ziemniaki, cebulę, cukier i sok jabłkowy.


Obecnie za jedno opakowanie jajek musimy zapłacić średnio 6,39 zł; rok temu kosztowały 5,41 zł.


– Wzrosty cen drobiu i jaj widać na razie przede wszystkim w hurcie. Spodziewamy się jednak, że ta sytuacja przełoży się wkrótce na handel detaliczny. Kontrakty na dostawy po wynegocjowanych wcześniej cenach są nie do utrzymania choćby ze względu na skokowy wzrost kosztów spowodowany drożejącymi paszami, które odpowiadają za 60 do 70 proc. ogółu drobiarskich wydatków – wyjaśniała w rozmowie z Business Insiderem Katarzyna Gawrońska, dyrektorka Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.


Zobacz też: Tajemnica Piłata. Co wiemy o tym, który skazał Jezusa?



Śniadanie wielkanocne za kilkaset złotych


Oczywiście, niektóre produkty nie zatrzymały się na tych 20 proc. I tak za butelkę oleju w zeszłe święta zapłacilibyśmy 6 zł, a teraz już 11 zł. Z kolei cena kiełbasy podwawelskiej, która rok temu wynosiła średnio 18 zł, teraz oscyluje wokół 30 zł. Inne rodzaje mięs też podrożały w skokowy sposób.


Podobnie dzieje się z mąką i cukrem, a więc i wyrobami piekarniczymi czy słodyczami. Z wyliczeń portalu dlahandlu.pl wynika, że za świąteczne zakupy – niezależnie od tego, jaki sklep wybierzemy – będziemy musieli zapłacić minimum 300 złotych.


Biorąc pod uwagę, że niektórzy zapraszają do siebie wielu członków rodziny, to w części domów wydatki na świąteczne dania będą nawet kilkaset złotych wyższe niż w ostatnich latach.


W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Andrzej Gantner zauważył, że to szczególne obciążenie dla polskich rodzin. W naszym kraju udział wydatków na żywność w całym budżecie polskich gospodarstw domowych wynosi bowiem aż 28 proc. Dla porównania: w Niemczech to jedynie 11 proc.


– Możliwość oszczędzania na innych produktach, aby sprostać szybko rosnącym cenom żywności, jest dużo mniejsza niż w Niemczech – zauważył też ekspert.


Przeczytaj również: Kaczyński o „zamachu w Smoleńsku”. Kto uwierzy w te bzdury?



Source link

Leave a Reply

Your email address will not be published.