Politics

Wyrok TSUE w sprawie Turowa. Kara za Turów. Negocjacje z Czechami w sprawie Turowa – Biznes




Wadliwa koncesja


Negocjacje w sprawie Turowa rozpoczęły się w czerwcu, niedługo po tym, jak Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej – bazując na tak zwanej uzasadnionej opinii Komisji Europejskiej z grudnia 2020 roku – uznał, że Polska naruszyła przepisy. Chodziło o to, że polski rząd przedłużył koncesję dla kopalni w Turowie nie zasięgając opinii czeskiej strony na temat jej wpływu na środowisko. Niby proceduralny drobiazg, ale miał poważne konsekwencje. Potem doszły do tego proste błędy negocjacyjne.


TSUE nakazał zawieszenie wydobycia węgla w Turowie do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy. Polska nie wywiązała się z tego obowiązku. Zamknięcie kopalni oznaczałoby nie tylko potężne straty finansowe i poważne kłopoty gospodarcze Bogatyni, ale także wstrzymanie produkcji energii przez elektrownię w Turowie. Lokalnego węgla brunatnego zasilającego bloki turowskiej kopalni praktycznie nie da się zastąpić paliwem sprowadzanym z innych kierunków. A to mogłoby oznaczać problemu z zaspokojeniem popytu na prąd w Polsce.


We wrześniu TSUE nałożył na polski rząd karę w wysokości 500 tys. euro za każdy dzień zwłoki w wykonaniu majowego orzeczenia. To już w sumie ćwierć miliarda złotych.



Nowy rząd


Czerwcowe rozmowy z Czechami – mimo zapewnień premiera Mateusza Morawieckiego, że problem został rozwiązany – nie przyniosły żadnego rozstrzygnięcia. Negocjacje zakończyły się we wrześniu. Wznowiono je w listopadzie, ale tylko w teorii. W praktyce Czesi zajęci byli tworzeniem nowego rządu.


Na początku grudnia szykowana wtedy na nową minister środowiska Anna Hubaczkowa dość ostrożnie wypowiadała się na temat zakończenia sporu. – Negocjacji w tej sprawie jeszcze nie prowadziłam, ale oczywiście musimy je podjąć i będziemy w tej sprawie rozmawiać z władzami samorządów, aby chronić interes obywateli naszej republiki i chronić nasze zasoby wody – mówiła w grudniu Hubaczkowa. Sprawa przed TSUE przecież trwa, wyrok z maja zobowiązujący do zawieszenia pracy kopalni miał być jedynie rozwiązaniem tymczasowym. Właściwe orzeczenie Trybunału spodziewane jest w najbliższych miesiącach.


W piątek nieoczekiwanie obecna już minister środowiska wyraziła gotowość do podpisania porozumienia z Polską. – Nie zamierzamy wprowadzać zmian do przygotowanego wcześniej porozumienia – mówiła Hubaczkowa.


Z nieoficjalnych informacji wynika, że polski rząd zgodził się na wart ok. 45 mln euro czyli ponad 200 mln zł pakiet rozwiązań, który ma chronić mieszkańców przygranicznych czeskich miejscowości. W jego ramach miałby powstać między innymi dodatkowa bariera utrudniająca przewiewanie pyłów znad terenu kopalni na miejscowości po czeskiej stronie, a także fundusz na ochronę zasobów wody pitnej po czeskiej stronie.


Ta zasadnicza zmiana nastawienia czeskiej strony prawdopodobnie nie wynika jedynie ze zmiany obsady na stanowisku szefa resortu środowiska.



Twardy kurs


Już w ubiegłym tygodniu pojawiły przecieki, że polski rząd na kolejną rundę negocjacji przygotowuje strategię ofensywną. Z nieoficjalnych informacji wynikało, że Hubaczkowa usłyszy w Warszawie zapowiedź skierowania sporu o Turów do Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie. Dziś okazało się, że jest jeszcze jeden argument.


Chodzi o czeską głębinową kopalnię węgla kamiennego (Turów to odkrywka) ČSM należącą do państwowego koncernu OKD. Jak podał serwis Business Insider Czesi w grudniu 2021 roku przedłużyli jej koncesję, i podobnie jak Polacy w 2020 roku nie zapytali sąsiada z drugiej strony granicy o opinię na temat skutków środowiskowych. W tej sytuacji skierowanie przez Polską sprawy do TSUE mogłoby zakończyć się podobnym wyrokiem jak w sprawie Turowa.


Nawet jeśli spór z Czechami zostanie zakończony to najpewniej ćwierć miliarda złotych kary nałożonej przez TSUE i tak będziemy musieli zapłacić. W przeciwnym razie UE grozi bowiem wstrzymaniem wypłaty środków unijnych.


Czytaj także: Te problemy są nierozwiązywalne. Zajmuje się nimi Jacek Sasin



Source link

Leave a Reply

Your email address will not be published.