Sports

Zaskakuj±ca decyzja Kuleszy. Wybierze selekcjonera poza Polsk± Reprezentacja Polski


Andrij Szewczenko, Adam Nawałka, a może kto inny? Już tylko kilka dni i wszystko będzie jasne. W poniedziałek 31 stycznia poznamy nazwisko nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Kto tej roli jest najbliżej, wie tak naprawdę tylko prezes Cezary Kulesza.

Szewczenko się porozumiał z PZPN, ale musi rozwiązać kontrakt z Genoą

Z ostatnich doniesień wynika, że faworytem prezesa PZPN jest Ukrainiec Andrij Szewczenko. Jak pisaliśmy w sobotę, legenda Milanu wstępnie porozumiała się z Kuleszą ws. prowadzenia polskiej reprezentacji. Szewczenko miałby zarabiać w Polsce około 2,5 mln euro, czyli mniej więcej tyle, ile we włoskiej Genoi czy reprezentacji Ukrainy. 

Jako że samego Polskiego Związku Piłki Nożnej nie stać na płacenie Ukraińcowi tak dużych pieniędzy, związek intensywnie pracuje nad tym, aby porozumieć się ze sponsorami ws. finansowania ponad połowy w/w kontraktu. Rozmowy trwają, z więcej niż jednym zainteresowanym podmiotem, a zaangażowane w nie są pojedyncze osoby ze związku.

PZPN jest dobrej myśli ws. powodzenia tych rozmów, natomiast większym problemem może być kwestia rozwiązania kontraktu Szewczenki z włoską Genoą. Aby uniknąć wielomilionowego odszkodowania, Włosi tylko odsunęli Ukraińca od pracy z drużyną i jego kontrakt wciąż obowiązuje. Gra się toczy o kilka milionów euro, z których Szewczenko wcale nie chce rezygnować. Jeśli dojdzie do porozumienia z Włochami, będzie miał otwartą drogę do objęcia reprezentacji Polski. Jak informują włoskie media, rozmowy na linii Szewczenko – Genoa już miały się rozpocząć, teraz trzeba czekać na ich efekty.

Cezary KuleszaKulesza przekazał informacje nt. negocjacji z nowym trenerem. “Trzymam się planu”

Cezary Kulesza wyboru dokona w Turcji. Telefon rozgrzany do czerwoności

Na nie czeka też prezes PZPN Cezary Kulesza, który od weekendu wciąż przebywa w Turcji. Tam miał się spotkać z przebywającymi na zgrupowaniu sędziami. Plotkowało się również o spotkaniu z Janem Urbanem, choć sam szkoleniowiec Górnika Zabrze w mediach stanowczo temu zaprzeczył. 

Jak udało nam się dzisiaj dowiedzieć, Kulesza wcale nie zamierza wracać do Polski, by zakończyć kwestię wyboru nowego selekcjonera, lecz zamierza to zrobić właśnie w Turcji. Prezes PZPN miał się “zabunkrować” w hotelu, gdzie ma bardzo komfortowe warunki, także z dala od całego zgiełku medialnego. To właśnie tam ma zadecydować, kto poprowadzi kadrę w marcowych barażach o mistrzostwa świata i dopóki tej decyzji nie podejmie i w pełni nie porozumie się z kandydatem, lecieć do ojczyzny nie planuje. Jego telefon jest za to rozgrzany do czerwoności.

Kulesza uniknie w ten sposób także zamieszania komunikacyjnego, które powstało w minionym tygodniu, gdy nawet wśród jego bliskich współpracowników kandydatura Andrija Szewczenki była traktowana w kategoriach żartu. Wszystko dlatego, że Kulesza o nowym selekcjonerze decyduje w pojedynkę, a jego brawurowy plan sprowadzenia Szewczenki przez długi czas był przez niego utrzymywany w tajemnicy przed niemal wszystkimi. “Niemal”, bo doszło do tego, że więcej od wiceprezesów PZPN i nawet wysoko postawionych pracowników związku wiedzieli np. wspólnicy Kuleszy z jego białostockiego biznesu (i nie kryli się tym w internecie, chwaląc się w mediach społecznościowych), a następnie dziennikarze. 

Czy Robert Lewandowski odejdzie z Bayernu w 2022 roku? Śmiała teza niemieckich mediówRosjanie mają obawy przed barażem z Polską. I wymieniają. “Nie tylko Lewandowski”

Szewczence trzeba z kolei oddać, że z jego strony również tajemnica została zachowana. I to na tyle, że ukraińskie media bazują w 90% na tym, co pojawia się w Polsce. I prawdą jest, że Andrij Szewczenko jest obecnie faworytem do objęcia roli selekcjonera reprezentacji Polski. Wszystkie strony pracują nad tym, aby udało się zrealizować niezwykle ryzykowny plan prezesa Cezarego Kuleszy.

Pech Nawałki. Były selekcjoner wciąż czeka

Tymczasem gdzieś w cieniu wciąż czeka “dogadany” Adam Nawałka, którego już wielu mianowało nowym selekcjonerem. I wcale to dziwne nie jest, gdyż większość kwestii między nim a Kuleszą została dopiętych jeszcze gdy Szewczenko był trenerem włoskiej Genoi. Kto wie, czy gdyby działacze z Genui nie wykazali się nieco większą cierpliwością, to Nawałka w środę nie zostałby przedstawiony jak nowy-stary selekcjoner Biało-Czerwonych. 

Ale skoro w tej kwestii tak wiele potrafi się zmienić z dnia na dzień, to czy można wykluczyć jeszcze jeden zwrot akcji przed 31 stycznia?



Source link

Leave a Reply

Your email address will not be published.